🚪Zostawiam drzwi otwarte (Kwiat Jabłoni, Buka), czyli kilka słów o "drzwiach otwartych" w bibliotece🚪
Jakiś czas temu otrzymałyśmy zaproszenie od Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, aby przygotować szkolenie o organizacji „drzwi otwartych” w bibliotekach publicznych.
Choć na co dzień pracujemy w bibliotece szkolnej, a nie w publicznej — postanowiłyśmy podjąć to wyzwanie. Ale nie będziemy ukrywać: miałyśmy wątpliwości.
W szkołach nie ma zwyczaju organizowania „drzwi otwartych” w samej bibliotece — jeśli już, to są to „drzwi otwarte szkoły”. A z rozmów z zaprzyjaźnionymi bibliotekarzami publicznymi wynikało, że u nich drzwi są otwarte cały rok, biblioteka działa cały czas, codziennie stara się przyciągnąć czytelników, więc specjalne wydarzenie tego typu może wydawać się… zbędne.
Nie wiedziałyśmy też, do kogo skierować takie wydarzenie:
czy do dzieci, do młodzieży, do dorosłych, czy do wszystkich grup naraz?
Czy ma to być jeden dzień? weekend? cały tydzień?
I właśnie dlatego pierwszym ważnym punktem szkolenia były… wątpliwości.
Uczciwe nazwanie ich i potraktowanie jako punktu wyjścia.
Dlaczego podjęłyśmy się tego zadania?
Bo poczułyśmy też ciekawość i energię do zmierzenia się z tematem.
Zrobiłyśmy research — porozmawiałyśmy z praktykami — i postanowiłyśmy przygotować szkolenie kreatywne, otwarte na możliwości, pokazujące, że „drzwi otwarte” mogą ożywiać bibliotekę i pokazywać ją „od kuchni”.
Chciałyśmy również podzielić się tym, co działa u nas — w bibliotece szkolnej — i co może być dla bibliotek publicznych czymś nowym i inspirującym.
Formuła? Decydujesz!
Podczas szkolenia pokazałyśmy kilka, naszym zdaniem, ciekawych możliwości.
Każda z nich to inny nastrój, inna dynamika i inny sposób angażowania odbiorców:
-
festiwal biblioteki
-
pokój zagadek
-
zwiedzanie z fabułą
-
warsztatowy open-day
-
targi pasji
-
nocne drzwi otwarte
-
biblioteka w kadrze
-
biblioteczne studio filmowe
-
dzień w stylu TEDx
aesthetics
-
biblioteka w ruchu
bibliostacja
-
cztery pory roku
-
bielszy odcień bieli
Te formuły oczywiście nadają się do tego, by je dowolnie modyfikować, łączyć lub traktować jako inspiracje do stworzenia czegoś zupełnie nowego.
Nasz biblioteczny narzędziownik
(czyli wszystko, co naprawdę działa!)
Chciałyśmy pokazać pomysły sprawdzone, proste i atrakcyjne — takie, które świetnie funkcjonują u nas i mogą świetnie zadziałać w każdej bibliotece. Oto kilka przykładów:
📌 Filmowo/fotograficznie
-
animacja poklatkowa
-
szybki film — reporterska relacja z biblioteki
-
kącik fotograficzny
📌 Gry i zabawy literackie
-
czółko literackie
-
słowne zgadywanki
ukryte tytuły
kodowanki
📌 Aktywności zadaniowe
-
stacje zadaniowe
-
stacja wymiany książek
-
kody QR — tradycyjne i malowane
Co nas łączy?
To lubię!
Co wybierasz?
📌 Teatr i plastyka
-
teatr kamishibai i cieni
-
eko-maskotka
-
plakat-kolaż
-
zaczytane anioły
-
MEMografia — memy literackie
-
akademia sztuki — miniwarsztaty artystyczne
Jak zaczyna się planowanie?
Podczas szkolenia zaprosiłyśmy uczestników do pracy z karteczkami samoprzylepnymi — każdy definiował:
-
cel drzwi otwartych w swojej bibliotece
-
kryteria sukcesu
I okazało się, że choć każda biblioteka jest inna, wiele odpowiedzi się pokrywało:
promocja czytelnictwa, pokazanie biblioteki „od środka”, zachęcenie tych, którzy zaglądają najrzadziej (często była to młodzież).
A kryteria sukcesu?
Czasem to duży wzrost czytelnictwa, a czasem już jeden nowy czytelnik.
I obie te odpowiedzi są dobre.
Praca w grupach – pomysły, które chciałybyśmy zobaczyć na żywo!
Po części inspiracyjnej przyszedł czas na tworzenie. Przez około 45 minut uczestnicy pracowali w małych zespołach, projektując własną koncepcję drzwi otwartych — korzystając z pomysłów, narzędzi i formuł, które pojawiły się na szkoleniu, ale również ze swojej kreatywności i znajomości lokalnych realiów.
Każda grupa stworzyła inny scenariusz — dopasowany do wieku odbiorców, do przestrzeni i do charakteru swojej biblioteki.
W efekcie powstały trzy fantastyczne projekty drzwi otwartych, tak ciekawe i angażujące, że z ogromną radością same wzięłybyśmy w nich udział!
To był ten moment, kiedy z teorii przeszłyśmy w praktykę — i okazało się, że nawet najodważniejsze pomysły można urealnić, gdy połączymy wiedzę, doświadczenie i działania zespołowe.
Co zabieramy ze sobą?
Na koniec wykorzystywałyśmy narzędzie do tworzenia chmury słów: każdy wpisywał w telefonie jedno słowo — to, co zabiera ze szkolenia — i wspólnie oglądałyśmy, jak te najczęściej powtarzające się słowa rosną, wyróżniając się wśród innych.
W tej chmurze dominowały:
pomysły, energia, otwartość, kreatywność, zmiana.
To był mocny sygnał, że warto było zmierzyć się z tematem — dziękujemy!
Komentarze
Prześlij komentarz